miau?

MIAU? Czyli test stempli silikonowych z TEDi

Dziś na blat wezmę kilka artykułów jakie można dostać w sklepie TEDi. Mają tam spory dział przeznaczony dla rękodzielników. Oczy świeca się jak sroce. 😉 Nawet nie wiesz kiedy możesz zostawić tam sporo gotówki. Zakupiłam tam kilka zestawów stempli silikonowych i zestaw koralików. W tym artykule przyjrzymy się bliżej stemplom. Mój wybór padł na kilka zestawów: kotki, motylki, litery, kwiatki. Zrobiłam przy ich pomocy malutką kartę z kotkiem zaglądającym w lustro.

Ja osobiście lubię testować i próbować czegoś nowego. Kiedy odwiedzam tego typu sklepy zawsze szukam takiego działu dla mnie, w którym zaopatruję się na potrzeby prób i błędów. Teraz znalazłam zestawy stempli i koralików. Dla koralików nie mam jeszcze zastosowania. Czekają na swoje pięć minut. Tak myślę, że wykorzystam je do robienia kwiatków, więc schodzą na boczek.

Wykładamy na blat silikonowe stemple. Wyszukałam tam cztery zestawy: literki, kotki, motylki, kwiatki. W każdym z nich jest po kilka elementów, za wyjątkiem literek tu mamy cały alfabet, ale bez polskich liter. Do zrobienia karty nie użyłam tylko motylków, bez konkretnego powodu, nie pasowały mi do projektu i czekają na swoje pięć minut.

Stemple naklejone są na bezbarwną folię i taką też przykryte. Jeśli używasz takich stempli to staraj się przechowywać je w oryginalnym opakowaniu. Ważne jest aby były w ten sposób zabezpieczone by nie zbierał się na nich kurz i bród, ponieważ straca swoje właściwości i nie będą się kleić do bloczka czy tablicy stemplującej. Takie stemple można również myć, ważne by nie trzymać je byle gdzie i byle jak. Opakowania, w jakich można je nabyć, są dobrym „pokrowcem” na utrzymanie ich w odpowiednich warunkach.

Są to stemple silikonowe, wzór wykonany jest na bezbarwnym tworzywie. Ich cechą jest fakt, że są struktury gumowatej. Nie da się odbijać ich na papierze bez twardej podstawki. Do takich praktyk potrzebujesz bloczka akrylowego lub tablicy do stemplowania. Kupisz je zarówno na allegro jak i w profesjonalnych sklepach scrapbookowych. Ja używam tablicy.

Pieczątki kosztują 10 zł za zestaw.

Do tuszowania użyłam produktu Archival Ink, bardzo dobre tusze. Poduszka jest mocno nasączona, nie wysycha po kilku dniach. Tu użyłam koloru czarnego z myślą o kolorowaniu.

A tak wyglądała praca nad kartą pokazową. Miała ona na celu zaprezentowanie stempli z mini historyjką kotka zaglądającego do lustra. Stempel ramki jest z innego zestawu. Myślę, że o nim też napiszę za jakiś czas.

Podsumowując. Stemple są elastyczne, nie kruszą się, a i takie mogą wpaść nam w ręce. Do ich używania potrzebny jest przynajmniej bloczek akrylowy, o czym jako klient jesteś informowany na produkcie. Ładnie odbijany jest wzór. Idealne do kolorowania.

Ja osobiście jestem zadowolona z zakupu. Produkt nadający się do pracy przy poważnych projektach, jak i świetnie pasuje do nauki. Moje dzieci osobiście miały ogromną frajdę przy robieniu znaczków z ich pomocą. 😉

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *